Love hurts, love scars, love wounds and mars
Any heart not tough nor strong enough
To take a lot of pain...
Ciekawe co by było gdybym odważyła się do niego podejść i wyznać wszystko... zastanawiam się nad tym praktycznie cały dzień... ale zawsze zdaję sobie sprawę, że to by tylko pogorszyło moją sytuację... on by mnie odrzucił, a ja nie wytrzymałabym i zrobiła coś naprawdę głupiego...
Wczoraj wyryłam sobie jego nazwisko na brzuchu... Nie wiem nawet dlaczego... to miała być najwyżej jedna sznyta, ale kiedy chwyciłam żyletkę w dłoń, ręka sama sobą kierowała... nie mogłam przestać... a kiedy skończyłam nie poczułam ulgi... wiedziałam tylko, że on nigdy nie będzie mój... chciałam odciąć ten kawałek skóry... wszystkie myśli o nim... ale nie da się... bo miłości nie da się wymazać z życia...
Dla Salvy
.............
.............
.............
.............
.............
.............
.............
.............
.............
............
...........
..........
.........
........
.......
......
.....
....
..
.
Zanudzam dzisiaj... żegnajcie...




